Po zdjęciu ze sztalug i zestawieniu poszczególnych fragmentów oryginalna układanka została sfotografowana z wieży ratuszowej. W przyszłości zostanie wydana jako pocztówka z Krakowa.
Impreza odbyła się mimo mocnego chwilami deszczu, który przeszkadzał w malowaniu. Nawet akompaniujący malującym zespół muzyki dawnej musiał na chwilę przerwać występ, bo choć instrumenty znajdowały się pod zadaszeniem, to i tak się
rozstroiły.
"Tu na własne oczy można zobaczyć w jakich trudach i bólach rodzi się sztuka" - powiedział uczestniczący w przedsięwzięciu
plakacista Andrzej Pągowski. Dodał, że nawet lejąca się z nieba woda może mieć swój udział w powstawaniu dzieła.
Przed sztalugami na Rynku Głównym stanęli m.in. Grzegorz Turnau, Michał Zabłocki, Anna Szałapak, Grażyna Bukowska, Robert
Kasprzycki, Ewa Wachowicz, Beata Rybotycka i Krzysztof Jasiński. Malowały też charakterystyczne dla pejzażu Krakowa postacie: lajkonik, krakowiak i krakowianka w regionalnych strojach, strażak z wieży mariackiej, strażnik miejski, a nawet pruscy i austriaccy żołnierze w XIX-wiecznym umundurowaniu.
Na deszcz nie narzekał też znany krakowski marszand Andrzej Starmach. "Idzie mi wspaniale. Zastanawiam się, dlaczego do tej pory nie sprzedawałem w mojej galerii własnych dzieł" - powiedział.
Tym razem jednak ta praca, jak i pozostałe 139 fragmentów kopii, każdy podpisany na odwrocie przez autora, trafi na
licytację. Dochód z niej ma być przeznaczony na cel charytatywny.
Celem imprezy plenerowej na krakowskim Rynku była promocja Krakowa i popularyzacja wielkich wydarzeń z historii Polski.
Zorganizowały ją Krakowskie Biuro Festiwalowe, Urząd Miasta Krakowa i kanał Discovery Historia.